Artykuł z ''Wprost'' z 31 sierpnia 2003 r. Polski chleb może stać się narodowym produktem eksportowym jak węgierskie salami i włoskie spaghetti.
„Nigdy nie sądziłem, że chleb może mieć tyle odcieni smaku, jak najlepsze wina” -stwierdził Mick Jagger, lider Rolling Stonesów. Uważa on polski chleb za najlepszy na świecie. Podobnie jak Madeleine Albright, sekretarz stanu w administracji Billa Clintona. „Gdy tylko mam okazje, kupuję w Stanach polski chleb - jego zapach i smak przypomina mi wakacje na wsi. To taka pastylka z natury. Polski chleb nie ma konkurencji” - zauważyła Albright. „W Polsce zafascynowały mnie dwie rzeczy: chleb i kobiety - obie bosko smakowite” - mówił po pierwszym pobycie w naszym kraju Fish, były lider rockowej grupy Marillion. „Jeszcze kilka tygodni po wyjeździe z Polski czułem smak chleba, a właściwie kilkanaście smaków w jednym” - wspominał japoński reżyser Mamom Oshii. Polski chleb to bezwzględnie najlepsze pieczywo na świecie - uważają Floss i Stan Dworkinowie, autorzy książki „Bake Your Own Bread” („Jak samemu upiec chleb”). Miłośnikami polskiego chleba są jeszcze były sekretarz stanu USA Henry Kissinger, reżyser i producent Steven Spielberg, tenor Placido Domingo, pisarze Mario Yargas Llosa, William Wharton i Jonathan Caroll, reżyser filmowy Yolker Schlondorff czy aktorzy Nastasia Kinsky i Jeremy Irons. Tradycyjny polski chleb wypiekany na pokładzie okrętu „Xawery Czernicki”, biorącego udział w operacji w Iraku, był ulubionym przysmakiem odwiedzających naszą załogę amerykańskich oficerów. Kiedy w ubiegłym roku otwarto w Brukseli polską piekarnię, w Belgii po raz pierwszy od czasu II wojny światowej pojawiły się kolejki po chleb. - Nasz chleb wkrótce podbije świat - zapewnia Jacek Krajewski, organizator Międzynarodowych Targów Chleba w Jaworze. W ostatnich dniach sierpnia do tego podwroclawskiego miasta przyjeżdża około 50 tyś. wielbicieli polskiego chleba z USA, Kanady, Niemiec, Francji, Holandii, Czech, Ukrainy, Rosji, Bułgarii czy Kazachstanu. Targi chleba w Jaworze odwiedzali prezydent Aleksander Kwaśniewski, były premier Jerzy Buzek czy były marszałek Sejmu Maciej Płażyński. CHLEBOWA OFENSYWA Polski chleb ma szansę stać się takim samym wyróżnikiem kuchni naszego regionu jak oliwa czy spaghetti na południu kontynentu, a befsztyki i owsianka na północy. - Niemcy i Francuzi wręcz boją się naszych piekarzy. Polski chleb jest nie tylko zdrowszy i smaczniejszy, ale też znacznie tańszy: kosztuje 0,6 euro za kilogram, podczas gdy francuski - 2,8 euro. W dodatku francuski jest produkowany tańszą metodą. Francuscy piekarze nie mogą już obniżyć cen, wkrótce nasz chleb będzie jadła cala Furopa - przekonuje Henryk Piesiewicz, technolog żywności uważany przez polskich piekarzy za najwybitniejszego na świecie eksperta od chleba. Polski chleb już podbija rynki Europy, USA i Kanady. We wrześniu 2002 r. bracia Ciszkowscy z Cicchanowca otworzyli piekarnię w Brukseli, w dzielnicy Anderlecht. Zgodnie z obowiązującym w Belgii prawem, sprzedają chleb polski i belgijski. Tyle że po ten ostatni mało kto do nich przychodzi, zaś polskiego często brakuje. Tradycyjny polski chleb ma duże powodzenie w kanadyjskiej prowincji Ontario, gdzie działa kilkadziesiąt polskich piekarni. Dwie z nich - Krokus i Bulik - eksportują chleb do Stanów Zjednoczonych. - Chleb wyjeżdża z mojej piekarni o trzeciej nad ranem, a trzy, cztery godziny później jest już na pólkach w Chicago i Detroit. Wiem, że w Polsce nie ma autostrad, ale dlaczego nie można wozić chleba pociągiem na przykład z Polski do Berlina? - pyta Jerzy Bulik, właściciel piekarni, który opuścił Polskę w połowie lat 80.... Zainteresowanych artykułem odsyłamy do Wprost z 31 sierpnia 2003 r. - strony 52-59
|